Zbliża się ostatnia niedziela miesiąca października, podczas której tradycyjnie będziemy dziękować Bogu za dar świątyni. Lubię ewangelię czytaną w tę niedzielę, mówiącą o Zacheuszu, u którego Jezus chciał bardzo się zatrzymać – w jego domu.
Jest więc doskonała okazja, by podziękować Bogu i ludziom za dar tej naszej, czy innych świątyń, do których poprowadziły nas drogi życia. Gdy patrzyłem na podłogę w naszej świątyni, to czuję tę wędrówkę setek tysięcy ludzi, ściany i sufit nasączone modlitwą, konfesjonały zawstydzone ludzką słabością. Świątynia to miejsce uświęcania człowieka, miejsce spotkania z Bogiem. Tak jak w tej ewangelii: takim miejscem spotkania i uświęcenia stał się dom grzesznika Zacheusza, który jak podaje ewangelista: „chciał koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Jezus, rzekł do niego: Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu. Zszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: Do grzesznika poszedł w gościnę.” Dom Zacheusza stał się świątynią. Tak samo było 7 albo i więcej wieków temu, gdy Jezus przechodził przez Strzygi (pierwsze wzmianki o istniejącym kościółku w dokumentach historycznych) i pragnął zatrzymać się u nas – nie mniejszych grzeszników… I tak już pozostał z nami w gościnie do dziś.
W najbliższą niedzielę26 października podziękujmy Mu za tę Jego obecność. Warto dziś wspomnieć te wszystkie spotkania i gościny w naszej obecnej świątyni czy innych kościołach. Podziękować za uświęcanie naszej codzienności; zastanowić się i zrobić rachunek sumienia.
– ile to lat temu otrzymaliśmy chrzest?
– Czy pamiętamy naszą pierwszą spowiedź?
– Co pozostało z tej pierwszej gorliwości, gdy przyjęliśmy w Komunii Jezusa?
– A czy dary Ducha św. z Bierzmowania żyją w nas?
– co z naszymi przyrzeczeniami ślubnymi, czy ponawiamy je?
– A może konfesjonał stęsknił się za nami?
– Warto też wspomnieć duszpasterzy tej świątyni, którzy służyli Bogu i ludziom, oddanych pracowników.
– Naszych przodków stać było na wybudowanie kościoła i zatroskanie o wygląd świątyni, czy także poczuwam się do odpowiedzialności o jej wygląd i stan?
Ona jest wierna od początku aż po kres naszego życia, tyle pokoleń przeżyła i pomagała im żyć. Prośmy Boga, aby i nam pomagała żyć, bo ona jest bramą niebios. A my dopokąd idziemy, abyśmy szli drogą, która prowadzi do świątyni.
ps
W minioną niedzielę (19 października) liczyliśmy wiernych obecnych w naszej świątyni. W parafii zamieszkuje 2002 osoby, obecnych na Mszach św. było 442 osób, co stanowi 22,1% wszystkich zamieszkujących i zobowiązanych. Komunię przyjęło 227 osób, co stanowi 11,3% wszystkich mieszkańców parafii. Dziękuję TYM, którzy lubią „kumplować się z Panem Bogiem i chodzić na niedzielną kawę z Nim”, jak to określiła zmarła niedawno aktorka Anna Przybylska.

Dodaj komentarz